3 grudnia 2014

GRUDZIEŃ
                                                             

Za oknem lekko prószy śnieg a mróz szczypie w nosy. W domu pachnie piernikami, miodem i czekoladą. Bardzo lubię piec ciasteczka, które w szybkim tempie znikają z pojemników.

Jesień i zima to moje ulubione pory roku. Urok zapalonych świec i lampek oraz zapachy przypraw korzennych i pomarańczy działają na mnie zniewalająco. Mimo chłodu na zewnątrz miło jest usiąść w fotelu z kubkiem gorącej czekolady, włączyć zimowe piosenki, wziąć książkę do ręki i oddać się pełnemu relaksowi.

W tym roku do łask wrócił nasz stary znajomy renifer, którego mój ukochany mąż zrobił osobiście. Zamienił się (renifer nie mąż) w kalendarz adwentowy i na swoim grzbiecie dźwiga mini paczuszki ze słodkościami. Zabrałam się również za robienie bombek z papieru, które udekorują choinkę w przedszkolu mojego synka. Za kilka dni 6 grudnia więc czas chyba na szykowanie skarpet, może Mikołaj coś do nich wrzuci.





Oczywiście nie może zabraknąć popękanych ciasteczek czekoladowych, które są moimi faworytami jeśli chodzi o zimowe wypieki.


6 komentarzy:

  1. Czuć to przedświąteczną sielankę ,piękne zdjęcia ! Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Najlepsze przepisy są na www.mojewypieki.com, dział ciasteczka i pierniczki mmmmm......

      Usuń
  3. Śliczny ten kalendarz na plecach renifera (nie mężą :-))

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne te papierowe bombki :) a reniferowy kalendarz prezentuje się cudownie! pachnie Świętami :))

    OdpowiedzUsuń
  5. kolorystyka pełna nostalgii....delikatnie,pieknie....

    OdpowiedzUsuń